Członków Stowarzyszenia Chorych na Klasterowe Bóle Głowy prosimy o opłacenie składki (60zł) za rok 2021.
Stowarzyszenie Chorych na Klasterowe Bóle Głowy
Bank PKO BP - Nr 93 1020 4391 0000 6102 0157 5935
Tytułem: składka członkowska 2021

Piorun z jasnego nieba!

Jak to wygląda u każdego z nas, jak sobie radzimy, problemy, trudności, zwycięstwa, pytania.
luk_ash
Nowka
Posty: 1
Rejestracja: 13 paź 2019, 19:05

Piorun z jasnego nieba!

Post autor: luk_ash »

Witam Was wszystkich.

Zacznę od tego, że o KBG dowiedziałem się dziś z relacji na FB jednego chorego.

Ok 7 lat temu zaczęły się u mnie krótkotrwałe bóle głowy 15-30 minut i dziwne "chlupanie" w lewym oku. Był to prawdopodobnie mój pierwszy klaster. Po kilkunastu dniach zacząłem się zdrowo martwić i połączyłem to z przebytą kilka miesięcy wcześniej "kontuzją" oka. Po wierceniu w suficie utkwiły mi opiłki żelaza, które na SORze trzeba było wyjmować igłą. Myślę - uszkodzili mi oko i teraz głowa się męczy, kiedy oko próbuje wyostrzyć. Po drugim lub trzecim klastrze wybrałem się więc do okulisty, ale on niczego się nie doszukał - a radził mi iść do neurologa - tego nie chciałem, bo słowo neurolog wywoływało u mnie skojarzenie: guz.
Po kilku następnych klastrach wpadłem na kolejną teorię - alergia. Klastry trwały wiosną lub jesienią, stąd taki mój pomysł. Zrobiłem sobie testy alergiczne - i znowu nic - i znowu rada: neurolog. Następnej zimy przeżyłem szok i porzuciłem teorię alergii. Miałem pierwszy klaster zimą. Od tego momentu przeczuwałem najgorsze i jeszcze bardziej przestraszyłem się neurologa. Pewności siebie dodała mi bardzo długa remisja - ponad pół roku. Pomyślałem, że może te bóle odchodzą. Zganiałem je na papierosy, alkohol. Wolałem cieszyć się czasami remisji, a w klastrze po prostu łykałem tonę leków przeciwbólowych dopasowując ilość dawek do ataków. Bywało, że brałem dawkę dobową w ciągu czterech godzin.

Dziś dowiedziałem się o KBG i zacząłem czytać. Powiem Wam, że poczułem ulgę. Teraz kiedy znam twarz "nowego przyjaciela" nie mam oporu, żeby pójść do lekarza. Zamierzam wybrać się jutro. Trochę martwi mnie fakt, że to być może nigdy nie przejdzie, ale z drugiej strony czuję ogromną ulgę czytając to forum. Kiedy czytam różne historie, tak bardzo podobne do mojej - pomyślałem, że muszę się z tym po prostu zaprzyjaźnić i odpowiednio sobie radzić.

Jeszcze raz Was wszystkich witam i mam nadzieję, że trafię na mądrego lekarza, który oficjalnie potwierdzi moją przynależność do forum :)
Liliana
w Temacie
Posty: 381
Rejestracja: 29 gru 2014, 14:12

Re: Piorun z jasnego nieba!

Post autor: Liliana »

Ja też Cię witam :)
Życzę powodzenia w diagnozowaniu.
Liliana.
"...a po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój..."
Awatar użytkownika
Olek
Site Admin
Posty: 954
Rejestracja: 04 paź 2006, 13:28
Lokalizacja: Ruda Slaska / Wuppertal
Kontakt:

Re: Piorun z jasnego nieba!

Post autor: Olek »

Witam Serdecznie,
powodzenia u lekarza oraz ustawienie lekow.
Pozdrawiam
„Panie, daj mi siłę, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi cierpliwość,abym zniósł to czego zmienić nie mogę i daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.” – Fredrich Christoph Oetinger
ODPOWIEDZ