Członków Stowarzyszenia Chorych na Klasterowe Bóle Głowy prosimy o opłacenie składki (60zł) za rok 2021.
Stowarzyszenie Chorych na Klasterowe Bóle Głowy
Bank PKO BP - Nr 93 1020 4391 0000 6102 0157 5935
Tytułem: składka członkowska 2021

Arytmia a Horton

Jak to wygląda u każdego z nas, jak sobie radzimy, problemy, trudności, zwycięstwa, pytania.
Awatar użytkownika
anDre
Nowka
Posty: 4
Rejestracja: 01 cze 2017, 09:57

Arytmia a Horton

Post autor: anDre »

Mam takie pytanie do Was.

Czy ktokolwiek odczuwał nieregularną pracę serca w trakcie i po przebiegu tego dziadostwa?
Prawdopodobnie dziad mi już odpuścił - w końcu! ale zaobserwowałem, że coś jest nie halo z rytmem bicia kowadła.
Wcześniej jak się zaczęło, również zwróciło to Moją uwagę, ale myślałem, że to może z przemęczenia czy coś, albo wynikło z ciężkich wyborów życiowych i jakiegoś tam przeżywania, ale zbyt dziwnie zgrało się z Hortonem. Zazwyczaj w środku dnia i przed snem,
Kiedyś miałem WPW serca, ale po ablacji w 2009 odeszło i tak do tej pory było ok.

Czy ktoś miał jakieś podobne doświadczenia z tym?

Pozdrawiam!
Liliana
w Temacie
Posty: 381
Rejestracja: 29 gru 2014, 14:12

Re: Arytmia a Horton

Post autor: Liliana »

Witaj anDre :)
Ciekawe spostrzeżenie. Przyznam szczerze, że nigdy nie zwróciłam uwagi na to o czym piszesz. Ale być może, że jeśli nawet mam w trakcie ataku jakąś arytmię to, nie jest aż tak znaczna żebym mogła ją zauważyć, bo ból jest tak silny, że "zagłusza" ewentualne objawy wegetatywne. Przypuszczam, że jakieś przyspieszenie tętna ma prawo występować, już choćby tylko z powodu niepokoju jaki towarzyszy atakowi.
Omawiałeś to ze swoim lekarzem, w kontekście Hortona?
Pozdrawiam serdecznie :)
"...a po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój..."
Awatar użytkownika
anDre
Nowka
Posty: 4
Rejestracja: 01 cze 2017, 09:57

Re: Arytmia a Horton

Post autor: anDre »

No właśnie niezbyt, bo skończyłem wizyty u lekarzy zanim coś zaczęło się dziać z sercem. Obecnie jest już ok i kowadło też wróciło do normy. Zmianę rytmu bicia serca miałem bardzo wyczuwalną. Nawet pomiędzy atakami pojawiało przyspieszenie i zwolnienie itd. Przy okazji następnego napadu, który mam nadzieję wystąpi jak najpóźniej (albo wcale) wybiorę się i o tym wspomnę ;)

Pozdrawiam również! :)
ODPOWIEDZ