Członków Stowarzyszenia Chorych na Klasterowe Bóle Głowy prosimy o opłacenie składki (60zł) za rok 2021.
Stowarzyszenie Chorych na Klasterowe Bóle Głowy
Bank PKO BP - Nr 93 1020 4391 0000 6102 0157 5935
Tytułem: składka członkowska 2021

Mój klaster

Jak to wygląda u każdego z nas, jak sobie radzimy, problemy, trudności, zwycięstwa, pytania.
beata
Nowicjusz
Posty: 66
Rejestracja: 09 paź 2006, 14:08

Re: Mój klaster

Post autor: beata »

.....jeszcze od jakiegoś czasu mierzę sobie ciśnienie podczas ataku i zawsze bardzo mi ono wzrasta choć jestem niskociśnieniowcem
beata
Awatar użytkownika
gnatek
Przewodnik
Posty: 986
Rejestracja: 26 paź 2008, 19:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Mój klaster

Post autor: gnatek »

od 5 stycznia trwa mój rzut.
zacząłem walke od kuracji sterydowej ( dexaven), niestety bez efektów.
obecnie próbuję z litem. we wtorek odbiorę wyniki badań krwi, ale niezależnie od poziomu litu to zacznę schodzić bo też poprawy nie ma :(
doszedłem do 4 tabl na dobę i jedynym efektem jest żołądek w gardle.
średnio ataki są co 3 godz. do tej pory ratowalem się zastrzykami z imi. tyle, że przestają być skuteczne :(
tej nocy standardowo, kładę się ok 23-ej i po 2-3 godz budzi mnie ból. no to imi w brzuch i po 15 min do łóżka. przed 5-tą jeszcze raz. i ponownie o 7-ej. tylko, że teraz głowa nie reaguje na zastrzyk. 7.30 biorę drugie imi. i zaczyna się jazda. czuję jak schodzi ze mnie powietrze. na plecach pojawia się zimny pot, a przed oczami wyświetla napis " rezerwa-poziom energi 2 %"
nie miałem siły ruszyć ręką ani nogą. a ból przechodził baaaardzo powoli. gdzieś koło 8-ej, udało mi się wrócić jakoś do łóżka. i zasnąć.
do 9-ej. i kolejna jazda :( tym razem zrezygnowałem z imi i wziąłem temat na klatę. 10.10 po wszystkim.
i tak to u mnie wygląda :(
jeżeli czegoś nie wymyślę, to do czerwca...
Awatar użytkownika
narcissus
Zainteresowany
Posty: 235
Rejestracja: 23 lis 2015, 15:29

Re: Mój klaster

Post autor: narcissus »

Gnatek przetrzymaj :( Do czerwca?!
Awatar użytkownika
gnatek
Przewodnik
Posty: 986
Rejestracja: 26 paź 2008, 19:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Mój klaster

Post autor: gnatek »

wchodzę w 5 miesiąc. i już widzę, że nie dam rady. wytrzymałość psychiczna, fizyczna i materiałowa na ukończeniu. 2-3 dni może jeszcze pociągnę. rzuciłbym ręcznik i położył na deskach, tylko że to niczego nie zmieni. dalej będzie napierdalać :(
człowiek bezustannie gra i udaje przed otoczeniem i samym sobą, że daje radę, a prawda jest taka jak atak napalmem na wietnamską wioskę...
czy mam jakąś gwarancję, że to jeszcze do czerwca ? a może przekształcił się w chronika ? i tak bez znaczenia, bo przy atakach co 3 godz, to trudno nawet jeden dzień wytrzymać :(
Awatar użytkownika
Olek
Site Admin
Posty: 954
Rejestracja: 04 paź 2006, 13:28
Lokalizacja: Ruda Slaska / Wuppertal
Kontakt:

Re: Mój klaster

Post autor: Olek »

Wtaj Waldku,

co zmieniles od czasu co bylo lepiej.....? :roll: to znaczy jak znow zaczelo co zmieniles 2-3 tdni przed tem....?
zmniejszyles lit, przestales palic...nie pijesz kawy.....itp.....?
Chroniczne KBG w polsce to nic wesolego :cry: :cry: :cry: :cry: przynajmniej na dzis.

Waldku ale jak, stowarzyszenie zacznie swoja pelnoa dzalalnosc to beda zmiany....! w 10-15 lat to bedziesz sie dziwil.
Przyjdze nowa generacja, kasterowcow, beda bardziej cierpiec, bedzie bardziej bolec to cos rusza. Napewno...!!!!

Tylko wytrzymac , bedzie lepiej.

Pozdrawiam i trzymam kciuki
„Panie, daj mi siłę, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi cierpliwość,abym zniósł to czego zmienić nie mogę i daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.” – Fredrich Christoph Oetinger
Awatar użytkownika
gnatek
Przewodnik
Posty: 986
Rejestracja: 26 paź 2008, 19:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Mój klaster

Post autor: gnatek »

o to chodzi, że nic nie zmieniłem.
jedyne podejrzenie to sterydy. może ich resztki wypłukały się z organizmu i sam lit nic nie poradzi :(
bo i może od początku był to taki "pic na wodę "
:( :( :(
Awatar użytkownika
Olek
Site Admin
Posty: 954
Rejestracja: 04 paź 2006, 13:28
Lokalizacja: Ruda Slaska / Wuppertal
Kontakt:

Re: Mój klaster

Post autor: Olek »

Testowanie mozliwie pomagajacych lekow nigdy nie jest , pic na woda..!!!!!
a moze sie prawie uda. :oops: :roll:
Moze dac mu jeszcze raz cortyzonu ...? ale w kroplowce...? i doczekac.
ale nie na dlugo te cortyzon, trzy albo piec dni.
Ja bym sie odwazyl 5 dni z tego pierwsz trzy 1000mg jak bedzie zniana to ostatnie dwa 500mg
jak bez ulgi i zmian to tez 1000mg a potem nic zadne tabletki i redukcja.

pozdrawiam i tzymam kciuki
Olek
„Panie, daj mi siłę, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi cierpliwość,abym zniósł to czego zmienić nie mogę i daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.” – Fredrich Christoph Oetinger
Aleko
Site Admin
Posty: 443
Rejestracja: 13 cze 2007, 23:59
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Mój klaster

Post autor: Aleko »

Trzymaj się Waldek.
Awatar użytkownika
Olek
Site Admin
Posty: 954
Rejestracja: 04 paź 2006, 13:28
Lokalizacja: Ruda Slaska / Wuppertal
Kontakt:

Re: Mój klaster

Post autor: Olek »

Waldek trzyma sie Pendzla bo jo drabina zabierom...! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
„Panie, daj mi siłę, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi cierpliwość,abym zniósł to czego zmienić nie mogę i daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.” – Fredrich Christoph Oetinger
Awatar użytkownika
gnatek
Przewodnik
Posty: 986
Rejestracja: 26 paź 2008, 19:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Mój klaster

Post autor: gnatek »

oby to tylko "z górki" było...
a może się zachlać ? tak na umór.
Awatar użytkownika
Olek
Site Admin
Posty: 954
Rejestracja: 04 paź 2006, 13:28
Lokalizacja: Ruda Slaska / Wuppertal
Kontakt:

Re: Mój klaster

Post autor: Olek »

Waldku,

po 0,7 Wudy mialem 36-48 godzin ciszy....dopuki ten maly byl znow czezwy :roll: :mrgreen: :mrgreen:

Myslac o kosztach, jest to tania metoda, ale z jednego gowna do drugiego na take cos tez nie mialem i niemam ochoty..!!!!!

Od czasu do czasu, ale nie dlusza mete. :roll: :oops: :cry: :cry: :cry:

Bedzie lepiej , bedzie lepiej.....! wytrzymaj i doczekaj.

Olek
„Panie, daj mi siłę, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi cierpliwość,abym zniósł to czego zmienić nie mogę i daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.” – Fredrich Christoph Oetinger
Awatar użytkownika
narcissus
Zainteresowany
Posty: 235
Rejestracja: 23 lis 2015, 15:29

Re: Mój klaster

Post autor: narcissus »

Waldas, próbuj, jeśli masz taką możliwość. Nie poddawaj się. Mi łatwo pisać :( Ty musisz działać :idea: Wszyscy jesteśmy z Tobą...
Awatar użytkownika
narcissus
Zainteresowany
Posty: 235
Rejestracja: 23 lis 2015, 15:29

Re: Mój klaster

Post autor: narcissus »

Olek pisze:Waldku,

po 0,7 Wudy mialem 36-48 godzin ciszy.... (...)
Olek, 0,7 to jeszcze nie umór ;) :)

Tymczasem Piter gdzieś zaginął :?: :(
Awatar użytkownika
gnatek
Przewodnik
Posty: 986
Rejestracja: 26 paź 2008, 19:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Mój klaster

Post autor: gnatek »

no, jeszcze ten weekend bez "na umór".
wogóle ten rzut mam pokręcony, w życiu nie miałem migren, a tu już pare razy miałem. tak w międzyczasie ataków. też mało ciekawe cholerstwo. trzyma kilka, nawet kilkanaście godzin, że człowiek nawet boi się zmienić pozycję na milimetr. przedtem oczywiście jakieś kolorowe zjawy przed oczami i takie tam.
ale boli "na wierzchu" i bez tego doła psychicznego. nawet bym się zamienił :P
dzisiaj jakby troszkę lepiej. nawet pojechałem na krótko na działkę :)
pozdrawiam Was :D
Awatar użytkownika
narcissus
Zainteresowany
Posty: 235
Rejestracja: 23 lis 2015, 15:29

Re: Mój klaster

Post autor: narcissus »

Oj, Gnatek. Grunt, że coś się tam kiełbasi bólowo pod kopułką, więc i coś się może pozytywnego z tego wykluje. Tej wersji się trzymajmy, bo jest całkiem niezła :)
Awatar użytkownika
gnatek
Przewodnik
Posty: 986
Rejestracja: 26 paź 2008, 19:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Mój klaster

Post autor: gnatek »

przez lata. była to boląca, chu....wa, ale przewidywalność.
teraz chaos, ból i jedna wielka niewiadoma...
Awatar użytkownika
narcissus
Zainteresowany
Posty: 235
Rejestracja: 23 lis 2015, 15:29

Re: Mój klaster

Post autor: narcissus »

Gnaciu, wiem że jest chujnia i sił już brakuje. Nic mądrego nie napiszę. Tyle tylko, że wszystko się kiedyś MUSI skończyć. MUSI :!:
ODPOWIEDZ