Członków Stowarzyszenia Chorych na Klasterowe Bóle Głowy prosimy o opłacenie składki (60zł) za rok 2021.
Stowarzyszenie Chorych na Klasterowe Bóle Głowy
Bank PKO BP - Nr 93 1020 4391 0000 6102 0157 5935
Tytułem: składka członkowska 2021

Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

O wszystkim co związane z KBG
Awatar użytkownika
Niuniu
Nowka
Posty: 23
Rejestracja: 18 gru 2016, 22:02

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

Post autor: Niuniu »

No to wrócił... i przywalil prosto z 8.
Zaczynam walkę i pomiary swojej cierpliwości na Gada!
Choc i tak najdłuższą jak dotąd przerwę 4 tygodniową uważam za sukces.

Trzymajcie się Wszyscy komu już "wiosna" dokopuje.
Aleko
Site Admin
Posty: 443
Rejestracja: 13 cze 2007, 23:59
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

Post autor: Aleko »

Trzymaj się dzielnie! Może nie będzie tak źle.
Awatar użytkownika
gnatek
Przewodnik
Posty: 986
Rejestracja: 26 paź 2008, 19:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

Post autor: gnatek »

uuu Zosiu :( uuu
jak mi przykro :(
myślimy o Tobie, wytrwaj
Bea
Site Admin
Posty: 591
Rejestracja: 04 paź 2006, 23:51
Lokalizacja: Kraków

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

Post autor: Bea »

Zawsze wraca. Jest wierny nam bardzo :evil:
Mnie tez nawiedził, choć akurat wiosna ma w moim przypadku mniejsze znaczenie.
Dużo, dużo sił życzę Ci Zosiu! /poczytałam troszkę postów, stąd zwracam się po imieniu/.
-Bea-
Awatar użytkownika
Niuniu
Nowka
Posty: 23
Rejestracja: 18 gru 2016, 22:02

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

Post autor: Niuniu »

Dzięki, jesteście Kochani :) trzymam kciuki za Was tez.
Daje rade, a pomiędzy mam nowy sposób na relaks.
Chyba odbija mi na starość :mrgreen: bo kupiłam gitarę i zamierzam grać :mrgreen: :mrgreen:
Nadszedł czas, że nie samą pracą człowiek żyje!

Buziole!
Awatar użytkownika
Olek
Site Admin
Posty: 954
Rejestracja: 04 paź 2006, 13:28
Lokalizacja: Ruda Slaska / Wuppertal
Kontakt:

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

Post autor: Olek »

:roll: 8) :urodziny:

czas po epizodzie jest czasem przed epizodem.............

gitara nie ulzy bolu przy ataku lecz, podbuduje w czasie miedzy atakami
bardzo fajna idea.
„Panie, daj mi siłę, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi cierpliwość,abym zniósł to czego zmienić nie mogę i daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.” – Fredrich Christoph Oetinger
Aleko
Site Admin
Posty: 443
Rejestracja: 13 cze 2007, 23:59
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

Post autor: Aleko »

Beata???Nie wierzę.... Cieszę się, że wróciłaś :)
Zosiu-powodzenia z gitarą!
Awatar użytkownika
gnatek
Przewodnik
Posty: 986
Rejestracja: 26 paź 2008, 19:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

Post autor: gnatek »

gitara ? no i gites :)
jak się czasami spotkamy, to lubimy sobie długo w noc posiedzieć. przy ognisku.
z oprawą muzyczną, możemy siedzieć do rana :D
Awatar użytkownika
Niuniu
Nowka
Posty: 23
Rejestracja: 18 gru 2016, 22:02

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

Post autor: Niuniu »

To będziemy grać :mrgreen: :D
Yeti_
Nowka
Posty: 21
Rejestracja: 23 mar 2021, 14:54

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

Post autor: Yeti_ »

Hejka, wpadam tutaj wiedziona wdzięczną nazwą tematu.
Miałam 4 lata spokoju, można powiedzieć że 5 lat. Od 2016 do tej pory aż dopadło mnie w Niedzielę Palmową i trzyma do dziś. Ale! jest inaczej niż poprzednio. Wtedy miałam niemal po trzy ataki dzienno-nocne, niemalże punktualnie. Teraz mam atak wyłącznie po drzemce, nie ważne czy w dzień czy w nocy - w nocy budzi regularnie jakieś 2,5 godziny od momentu zaśnięcia. W ciągu dnia trzyma mnie taka powiedzmy jedynka w skali bólu, ból najchętniej usadawia się w lewej skroni lub lewej kości policzkowej. I tak siedzi i mędzi, niby można normalnie funkcjonować ale ten gad czai się zza węgła. Ale wiem że nie zaatakuje, chyba że tak jak pisałam wcześniej - zdrzemnę się.
Ratuję się Sumatriptanum. Powiedzcie mi, bo nie wiem - lekarz kazał brać lek zawsze doraźnie, co też czynię, wtedy wypada jedna tabletka na dobę, dzień w dzień - czy na dłuższą metę taka częstotliwość dawkowania nie odbije mi się czkawką? Lek biorę najczęsciej nocą, wcześniej muszę coś przegryźć bo inaczej żołądek zastrajkuje. Jak często wy aplikujecie tryptany, jak często można? Bo zaczynam się bać że taka "regularność" w moim przypadku może przynieść coś niedobrego... A Sumatriptanum pomaga, choć po przerwaniu bólu czuję się jakby serce miało mi stanąć, ciężar na klatce piersiowej i ból mięśni i stawów...

Jak to u Was jest?
Awatar użytkownika
piter
Przewodnik
Posty: 635
Rejestracja: 12 lis 2006, 09:05

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

Post autor: piter »

Hey. Może to zabrzmi lakonicznie , ale Klasterowiec z tryptanami nigdy nie przesadzi w sensie nie przedawkuje.
Ja w trakcie ataków biorę średnio dziennie ok. 20 mg w zastrzykach ( czyli 4 iniekcje ).
Nasz Przyjaciel Gnatek dochodził do ponad 100 mg , w zasadzie nie powinno go już być :(
Olek nawet nie liczy mg.
Dodatkowo doraźnie na noc rozpuszczam po językiem około 200mg rizatryptanu , i dotychczas żyję.

Pozdrawiam.
Yeti_
Nowka
Posty: 21
Rejestracja: 23 mar 2021, 14:54

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

Post autor: Yeti_ »

piter pisze: 20 kwie 2021, 11:37 Hey. Może to zabrzmi lakonicznie , ale Klasterowiec z tryptanami nigdy nie przesadzi w sensie nie przedawkuje.
Ja w trakcie ataków biorę średnio dziennie ok. 20 mg w zastrzykach ( czyli 4 iniekcje ).
Nasz Przyjaciel Gnatek dochodził do ponad 100 mg , w zasadzie nie powinno go już być :(
Olek nawet nie liczy mg.
Dodatkowo doraźnie na noc rozpuszczam po językiem około 200mg rizatryptanu , i dotychczas żyję.

Pozdrawiam.
Dziękuję Piter, brzmi to naprawdę pocieszająco. Bo już zaczynałam się martwić, mając na uwadze to że co noc wlewam w siebie szklanke wody popijając tryptan. Ale dzięki temu jakoś trzymam się w pionie. Gdyby tak to dziennie ćmienie przeszło, to już byłabym wesoła. Ale kiedyś minie. Musi.
Yeti_
Nowka
Posty: 21
Rejestracja: 23 mar 2021, 14:54

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

Post autor: Yeti_ »

piter pisze: 20 kwie 2021, 11:37
Nasz Przyjaciel Gnatek dochodził do ponad 100 mg , w zasadzie nie powinno go już być :(
Olek nawet nie liczy mg.
Dodatkowo doraźnie na noc rozpuszczam po językiem około 200mg rizatryptanu , i dotychczas żyję.

Pozdrawiam.
Lekarz który mnie prowadzi przepisał mi 100 mg w jednej dawce, stąd moje pytanie. Stwierdził że w klastera trzeba walnąć od razu z grubej rury.
Awatar użytkownika
Olek
Site Admin
Posty: 954
Rejestracja: 04 paź 2006, 13:28
Lokalizacja: Ruda Slaska / Wuppertal
Kontakt:

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

Post autor: Olek »

Czesc Yeti,
szkoda ze lekarz dal tobie 100 mg Sumatryptanu w tabletkach :oops: :roll:
to cie cmi i meczy. Dlaczego nie przepisal tobie zastrzykow.
W kontakt z lekarzem i popytaj dokladniej, co by bylo mozliwe
aby toba tak nie chwialo caly dzien. Pomoc i ulge juz masz to jest dobry krok

Pozdrawiam
olek :lol:
„Panie, daj mi siłę, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi cierpliwość,abym zniósł to czego zmienić nie mogę i daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.” – Fredrich Christoph Oetinger
Yeti_
Nowka
Posty: 21
Rejestracja: 23 mar 2021, 14:54

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

Post autor: Yeti_ »

Olek pisze: 21 kwie 2021, 00:00 Czesc Yeti,
szkoda ze lekarz dal tobie 100 mg Sumatryptanu w tabletkach :oops: :roll:
to cie cmi i meczy. Dlaczego nie przepisal tobie zastrzykow.
W kontakt z lekarzem i popytaj dokladniej, co by bylo mozliwe
aby toba tak nie chwialo caly dzien. Pomoc i ulge juz masz to jest dobry krok

Pozdrawiam
olek :lol:
Powiem Ci Olku że tę setkę biorę na noc, w sensie klaster się "przestawił" i łapie mnie niemal zaraz przed snem, więc biorę działkę, odczekam kilka minut, atak zostaje przerwany a ja zasypiam byle jak najprędzej bo potem zaczyna mną poniewierać: pieczenie języka, niemoc w mięśniach i stawach, ciężar odczuwany na klatce piersiowej i wrażenie bycia na haju. Rano budzę się w miarę ogarnięta natomiast mam wrażenie jakby na moją głowę ktoś nasunął obręcz i tak mnie ściskał cały dzień. I nie bardzo wiem co z tym zrobić... Nie jest to mega uciążliwe ale czuję się trochę jakby ktoś mnie kopnął w głowę. Bogu dziękuję za to że mam pracę zdalną i nie muszę nieprzytomna pomykać rano do pracy.
Jesteście wspaniali. Wszyscy. Bez wyjątku.
Awatar użytkownika
Olek
Site Admin
Posty: 954
Rejestracja: 04 paź 2006, 13:28
Lokalizacja: Ruda Slaska / Wuppertal
Kontakt:

Re: Epizodyczny,a chroniczny klasterowy ból głowy

Post autor: Olek »

Czesc,
sa tez lagodniejsze tryptany, i profilaktyki tez za bardzo nie dal
lecz przy twojim epizodzie moze byc ze sie zbliza do konca.
Wszystko bedzie dobrze, przetrwaj i sie nie podawaj.

Pozdrawiam
olek :mrgreen:
„Panie, daj mi siłę, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi cierpliwość,abym zniósł to czego zmienić nie mogę i daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.” – Fredrich Christoph Oetinger
ODPOWIEDZ