Witam...
: 11 sie 2016, 12:59
Witam...
Co tu wiele pisać...
Jestem "szczęśliwym" posiadaczem Hortona od nie pamiętam nawet ilu lat...
Czy jest sens opisywać detale jak to z nim jest akurat u mnie.....? Myślę, że nie... Każdy przechodzi to cholerstwo podobnie. Różnica polega tylko na nasileniu bólu i jego częstotliwości...więc nad czym tu się rozwodzić... Pozostaje tylko wierzącym modlić się aby bóle były jak najsłabsze i jak najrzadsze......
Poza KBG...myślę, że z resztą głowy wszystko, póki co u mnie w porządku...
Pozdrawiam wszystkich z tą nieciekawą przypadłością...
Jakby nie patrzeć...jesteśmy wybrańcami...
Tak mały odsetek ludzi spośród całej populacji...
Trzeba naprawdę mieć wielkiego "farta"...
Co tu wiele pisać...
Jestem "szczęśliwym" posiadaczem Hortona od nie pamiętam nawet ilu lat...
Czy jest sens opisywać detale jak to z nim jest akurat u mnie.....? Myślę, że nie... Każdy przechodzi to cholerstwo podobnie. Różnica polega tylko na nasileniu bólu i jego częstotliwości...więc nad czym tu się rozwodzić... Pozostaje tylko wierzącym modlić się aby bóle były jak najsłabsze i jak najrzadsze......
Poza KBG...myślę, że z resztą głowy wszystko, póki co u mnie w porządku...
Pozdrawiam wszystkich z tą nieciekawą przypadłością...
Jakby nie patrzeć...jesteśmy wybrańcami...
Trzeba naprawdę mieć wielkiego "farta"...