przez Mateusz » 18 maja 2009, 16:30
Sposobów leczenia jest sporo, a to że na jedną osobę nie zadziałało to nie znaczy, że na inną też nie zadziała, ponieważ bóle głowy nawet klasterowe to nie jest jedna choroba, jest to prawdopodobnie zespół bólów głowy o podobnym przebiegu.
Są osoby które mają połączenia bólów klasterowych z migrenami, bóle klasterowy z uczuciem nużości, z aurami bądź bóle napięciowe z klasterowymi.
Na stronce są stare i przedawnione tezy o tej chorobie a na wikipedi polskiej znajdziesz krótki okrojony opis o Klasterowych Bólach głowy, która według mnie nie jest jedną chorobą, a zespołem kategorią bólów głowy.
Niektórzy są źle zdiagnozowani i nawet mogą nie mieć klasterowych bólów głowy, lecz poprostu zwyrodnienie genetyczne jednej z głownych żył, narośl na móżdzku bądź inną dolegliwość, nic z dupy się nie bierze, nawet bóle klasterowe, jest przyczyna jest skutek. Problem w tym, że wiele teorii jest nie jasnych co do przyczyny, ale leczenie skutku działa również. Na dużą ilość osób działa tlen w przeciągu 4-15 minut przy dawce 15l/min, bądź większe, znam osoby, na które 25l/min tlenu nic nie pomaga i atak dalej trwa pare ładnych godzin. Znam osoby na które zwykły proszek ale mocny przeciwko zapaleniu nerwów działa, a też widać po nich, że ból jest tak mocny iż nie są wstanie o nim ani rozmawiać tylko chwycą się głowy i zaczynają swojego 'breakdancea' po pokoju.
Ja jestem sceptyczny co do starych teorii o jednej chorobie klasterowy ból głowy, gdyby tak było każdy lek który zadziałał działał by doraźnie w jakimś stopniu na inną osobę.
Jeśli ktoś chce to może poszukać forów zagranicznych i stron opisujących badania bądź nawet samych opisów lekarzy dla opinii publicznych znajdujących się na internecie dlaczego tak się dzieje, pamiętajcie o tym, że my nie jesteśmy lekarzami, i zgadywanie że pewnie lek nie działa bo organizmy są różne jest trochę błędne
Proponuję skonsultowanie się naprawde z dobrym neurlogiem bądź migrenologiem, czy to w Polsce czy to w Unii Europejskiej, odradzam lekarzy NFZ.
Jeśli taki lekarz kończy na Depakine Chrono, bądź nootropilu bądź verapamilu w najmniejszej dawce nie stosująć większych, propnuje zmiane lekarza, Niestety ale dobry lekarz jest na topie z informacją o medycynie, i wie, że prawdopodobieństwo działania nootropilu/depakine chrono bądź samego verapamilu w małej dawce często według lekarza uważanej za największą dopuszczalną jest małe 10-20%.
Na końcu tylko dodam, że w mojej opini w Polsce dużo się nie dzieje pod względem badań w sprawie Klasterowych Bólów Głowy bądź migren, nie widzę żadnych publikacji w języku Polskim, szukając po stronach angielskich itp dowiedziałem się więcej niż szukałbym po Polsku, wiem że wiele osób się nie zgodzi, ale mam takie odczucie, że nawet nie prowadzi się prób zabiegów tylko klepie się te same leki nieskuteczne, a jak ktoś jest w beznadziejnym przypadku, odporności na wszystkie leki to lekarze z Polski się poddają albo zwą go symulantem.