MASTURBACJA całkiem poważnie

Czego próbowaliśmy, co pomogło, reakcje, opinie.
Cierpię na KBG
Nowka
Posty: 2
Rejestracja: 24 wrz 2019, 21:45

MASTURBACJA całkiem poważnie

Post autor: Cierpię na KBG » 24 wrz 2019, 23:22

Zapewne, dla niektórych wyda się to śmieszne, może dla niektórych dziwne, szokujące albo nawet gorzej. Ale piszę całkiem serio i trudno mi to przychodzi, bo to część mojej intymności. Jak pisałem w kategorii zapoznawczej cierpię na tę chorobę ponad 25 lat jestem szczęśliwym mężem i ojcem.
Nie wiem na czym polega mechanizm, ale ważne, że u mnie się sprawdza. Działa, ale oczywiście na początku ataku, ponieważ w nocy ból jest tak silny, że nie byłbym w stanie tego zrobić fizycznie - dotychczas nie byłem. Być może związane jest to z wydzielaniem dużej ilości dopaminy i endorfin (poczytałem trochę o działaniu mózgu podczas podniecenia i orgazmu. Być może ma tu związek właśnie dopamina, ponieważ czytałem, że jej niedobór powoduje depresję. A leki podawane chorym na KBG jak czytałem - to te, które podaje się ludziom cierpiącym na depresję. Być może fachowiec od tych spraw się z tym nie zgodzi. Ja nie studiowałem medycyny, a inżynierię.
Jeśli chodzi o technikę...
Ja stymuluję się treściami erotycznymi i już w chwili podniecenia czuję jak ból odpływa. Staram się robić to jak najdłużej. Po wszystkim ból ustępuje i co najważniejsze w ten dzień nie nawraca. Odczuwam co najwyżej ćmienie nad okiem. Jak większość z Was wie, że drzemka np. po pracy wywołuje ból. Trudno jest wytrzymać po południu bez chwili snu, gdy mamy za sobą noc w bólu, bo to nie tylko brak snu, ale wycięczenie organizmu, (a jeszcze trzeba iść do pracy).
To tyle, dodam, że nie stosuję żadnych leków, staram się unikać triggerów. Nikogo nie namawiam, to każdego indywidualna sprawa. Natomiast wiem jak cierpicie i jeśli choć w niewielkim stopniu przyczynię się do zmniejszenia natężenia klastera to warto było się otworzyć.
Na marginesie, mówienie o tym, czy pisanie powoduje u mnie "ćmienie", ból (można to więc zakwalifikować jako wywoływacz).
Nie oczekuję odpowiedzi, ale jeśli będzie to krytyka, to proszę o konstruktywną i rzeczową.
Trzymajcie się, pozdrawiam.

Awatar użytkownika
piter
Przewodnik
Posty: 600
Rejestracja: 12 lis 2006, 10:05

Re: MASTURBACJA całkiem poważnie

Post autor: piter » 26 wrz 2019, 15:41

Spokojnie temat jak temat :wink:
Czytałem o tym " problemie - rozwiązaniu " na jednej stronie forum ...yyy ...chyba australijskiego - poprzez tłumacza google . Jak znajdę ( jestem tam zarejestrowany ) to poczytam jeszcze ; wrzucę swoje 3 grosze i podyskutujemy .
Ogólnie , aby być " rodziną " w/g konwentu imć Jarosława- nazwałbym jednak temat - zwiększoną ochotą na głaskanie kota :P .Licho nie śpi :roll:
Pamiętaj też , ze mamy wiele kobiet z klasterem . Więc ta heroina mózgu o której Wspominałeś różni się u Nas facetów i u Kobiet.
Wspólny mianownik to faktycznie endorfiny , które pozwalają w mniejszym stopniu odczuwać ból. Ale chemia mózgu podczas yyy...nazwę to pobudzenia , sexu i kilku jeszcze etapów przeżywanych indywidualnie przez każdego z Nas ; swoisty koktajl Naszych - uczuć , wrażeń , doznań itp. podczas całego procesu hmm.." cielesności ? bardzo się różni .

Trzymaj się .

ODPOWIEDZ