Na Luzie....!

Czyli wszystko co nie związane z bólem.
Awatar użytkownika
Olek
Site Admin
Posty: 898
Rejestracja: 04 paź 2006, 13:28
Lokalizacja: Ruda Slaska / Wuppertal
Kontaktowanie:

Post autor: Olek » 03 sty 2007, 14:26

- "Panie doktorze, proszę mi powiedzieć, ile będę żył?"
- "Ile ma pan lat?"
- "Trzydzieści pięć."
- "Pije pan?"
- "Nie."
- "Pali pan?"
- "Nie."
- "A kobitki pan używa?"
- "Nie."
- "Panie, to po diabła chcesz pan jeszcze dłużej żyć?!"


:lol: :lol: :lol:

Dodane po 4 minutach:

- "Panie doktorze, podczas stosunku moje oczy swiecą się na czerwono..."
- "A ile ma pan lat?"
- "60."
- "O, to jedzie pan już na rezerwie."

:lol: :lol: :lol:

Dodane po 4 minutach:

Po przebadaniu pacjenta lekarz oznajmia:
- "Jest pan zdrów jak koń."
- "Słucham?"
- "No... jest pan zdrów jak ryba!"
- "Kurde, nie wiedziałem, że trafiłem do weterynarza..."

:lol: :lol: :lol:

:wink:

Awatar użytkownika
Bea
Site Admin
Posty: 591
Rejestracja: 04 paź 2006, 23:51
Lokalizacja: Kraków

no to ja też;-)

Post autor: Bea » 03 sty 2007, 21:57

Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ją wypróbować na żonie. Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do domu, tylko poszedł z kumplami na piwo. Ok. 19.00 puka do drzwi, żona mu otwiera, a on:
- Słuchaj, skoczyło się babci sranie! JA jestem w tym domu panem! JA mówię, a ty słuchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz mi kapciuszki,obiadek, potem zimne schłodzone piwko, i nie obchodzi mnie skąd je weźmiesz, potem się zdrzemnę, a wieczorem napuścisz mi wody do wanny. No, i nie muszę chyba mówić, kto mnie po kąpieli ubierze i uczesze? No Kto?!
- Zakład pogrzebowy skurwysynu!

-----------------------------------------------
Lekarz po operacji do pacjenta:
-Mam dwie wiadomości dla pana dobrą i złą. Którą najpierw?
-Złą
-Obcieliśmy panu nogę.
-A dobra?
-Znalazlem kupca na pana kapeć.

------------------------------------------------
Do bram niebios puka duszyczka trzyletniego dziecka. Otwiera św. Piotr.
-Oj, biedne dziecko. Zmarło a miało tylko kilka latek. Proszę, masz tu skrzydełka będziesz aniołkiem.
Po jakimś czasie św. Piotr znowu otwiera bramę i znów widzi duszyczkę trzyletniego dziecka.
-Oj, jakie biedne dziecko. Proszę, masz skrzydełka, będziesz od dzisiaj aniołkiem.
Minął jakiś czas i znów do bramy niebieskiej pukanie. Św. Piotr otwiera, a tam stoi duszyczka trzyletniego murzyniątka. Święty popatrzył, podrapał się po głowie, w końcu mówi:
-Hm, no dobra. Masz tu skrzydełka. Będziesz nietoperzem.

:D
-Bea-

Awatar użytkownika
Bea
Site Admin
Posty: 591
Rejestracja: 04 paź 2006, 23:51
Lokalizacja: Kraków

Autentyk

Post autor: Bea » 16 sty 2007, 22:23

Amerykańskie reality show 'Geniusz i piękna'. Dwie pary walczą o przetrwanie. Pada pytanie,na które ma odpowiedzieć jedna z pięknych dziewcząt:
-Która planeta nosi imię rzymskiej bogini piękna?
Piękna dziewczyna z niepewną miną odpowiada:
-Będę znowu strzelała, Jowisz!

:shock:
Śmieję się od pół godziny :D
-Bea-

Awatar użytkownika
Bea
Site Admin
Posty: 591
Rejestracja: 04 paź 2006, 23:51
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Bea » 26 sty 2007, 19:19

Znalezione w necie

W pewnej rodzinie urodziła się sama główka. Kilka lat później, przy stole wigilijnym siedzą wszyscy członkowie rodziny. Główka też oczywiście siedzi ze wszystkimi i żre zupkę. Zżarła. Potoczyła się pod choinkę, otworzyła prezent
i
rzekła:
- Ku*wa! Znowu czapka!
-Bea-

punk78
Nowka
Posty: 20
Rejestracja: 11 gru 2006, 21:16

Post autor: punk78 » 06 lut 2007, 18:45

:)) Oglądałem ten reality show. W porównaniu z nami amerykanie mają bardzo ubogą wiedzę ogólną. Chciaż nie jestem pewien, czy nie lepszy jest właśnie ten ich model edukacji nastawiony na nauke tego, co na prawdę w życiu może się przydać do osiągnięcia sukcesu.

a teraz kilka kawałków dla poprawienia nastroju:

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzakow wyskakuje
wilk - stary zboczeniec i sie drze:
- HA HA KAPTURKU, Nareszcie cie pocaluje tam, gdzie jeszcze nikt cie
nie calowal !
Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mowi:
- Chyba, ku*wa, w koszyczek...


Niewielki kościółek nad jeziorem Michigan w stanie Wisconsin.
- Chciałbym Wam, drodzy parafianie - mówi młody pastor - przedstawić sylwetkę Świętej Weroniki. Żebyście lepiej sobie uświadomili jak wspaniałą i czystą kobietą była Święta Weronika, posłużę się przykładem. Oto tu, w pierwszym rzędzie ławek siedzi ze spuszczonymi skromnie oczętami, wszystkim nam znana Dolores Steward. Wiemy jak dobrą, prawdomówną i uczynną jest osobą. Wiemy z jakim zaangażowaniem opiekuje się swoimi starymi rodzicami, a przy okazji wieloma starszymi ludźmi z okolicy. Wiemy, że uczestniczy we wszystkich charytatywnych akcjach organizowanych przez nasz kościół. To kobieta, która nie przejdzie obojętnie przy bezdomnym, która, choć nie zarabia zbyt wiele, zawsze rzuci dolara żebrakowi, której dobroć emanuje na wszystkich współmieszkańców a skromność może być tylko przykładem.
Wstań Dolores niech wszyscy Cię zobaczą...
- Otóż wyobrażcie sobie, moi mili że przy Świętej Weronice nasza Dolores to zwykła ku*wa...


-Panie doktorze, wątroba mnie boli...
-A pije pan wódkę?
-Piję i nie pomaga.


Wychodzi Jezus z IPN-u i mówi:
-Cholerka.A ja całe życie myslałem,że to Judasz.


Późna noc, całe miasto śpi. Do mieszkania w bloku dzwoni domofon, raz,
drugi, w końcu zaspany facet podchodzi i mówi:
- Czego?!
- Przepraszam czy mógłby pan mi pomóc i mnie popchnąć?
- Panie jest 3 w nocy, niech pan zadzwoni po pomoc drogową!!!
- Bardzo pana proszę, niech mnie pan popchnie, to niedaleko...
Żona faceta mówi:
- Idź pomóż człowiekowi.
Facet rad nie rad schodzi na dół. Ciemna noc, a w dodatku mgła nic nie
widać, gościa nie ma, więc facet woła:
- Halo! Gdzie pan jest?!!
- Tutaj - słychać z oddali, więc facet idzie za głosem, ale nadal nie
widać ani gościa ani auta, więc znowu:
- No, gdzie pan jest?!?!
- Tutaj...
Facet idzie parę kroków i nic. W końcu zniecierpliwiony:
- Niech pan powie dokładnie gdzie jest!
- W parku, na huśtawkach...

Awatar użytkownika
Bea
Site Admin
Posty: 591
Rejestracja: 04 paź 2006, 23:51
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Bea » 09 lut 2007, 22:53

Po przybyciu do Rzymu, gdy delegacja wejdzie do sali audiencjonalnej, będzie
musiała paść na kolana przed majestatem Cezara. Judejczykom zabrania tego ich
religia. Nie wolno korzyć się przed kimkolwiek poza Jehową. Toteż w momencie
gdy Cezar zjawi się na sali, mądry rabbi - przełożony delegacji - opuści drobny
pieniążek na marmur posadzki, a cała delegacja jak na komendę rzuci się na
kolana, by szukać z zapałem zgubionej przez patriarchę monety.
Wśród delegacji wszystkich podbitych narodów imperium Cezar nie widział
żadnej innej, która by tak skwapliwie i tak nisko biła mu czołem.

A to z czego było?? Ze ,Znaczy Kapitan' oczywiście

Idzie garbaty o północy przez cmentarz. Nagle zza grobu wyskakuje upiór i mówi:
- Dawaj pieniądze!
- Nie mam.
- A co masz ?
- Garba
- To dawaj
I zabrał. A garbaty szczęśliwie wrócił do domu i opowiedział o wszystkim
kumplowi - kulawemu. Kulawy chciał być znowu zdrowy i poszedł w nocy na
cmentarz. Historia sie powtórzyła.Wyskoczył upiór i mówi:
- Masz garba ?
- Nie
- To masz !

Wczesnym latem jeżyk upatrzył sobie na drzewie jabłuszko. Doglądał go, dbał, sprawdzał jak dojrzewa. Pewnego jesiennego dnia, kiedy Jeżyk oglądał jabłuszko,
zerwał się wiatr i owoc spadł. Ucieszony jeżyk potuptał po zdobycz, ale nagle zatrzęsła się ziemia a pod jabłonką wyrósł ogromny kopiec ziemi. Z kopca
wyjrzała wieeeelka różowa d..a, pochłonęła jabłko i znikła.
Przestraszony jeżyk-co to było??!!!
D..pa wynurzając się z jamy - Antonówka!!!
-Bea-

Awatar użytkownika
Bea
Site Admin
Posty: 591
Rejestracja: 04 paź 2006, 23:51
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Bea » 12 lut 2007, 15:18

A tu coś a'propos Amerykanów i ich możliwości :shock: :lol:
http://www.youtube.com/watch?v=fJuNgBkloFE

Dodane po 58 sekundach:

A czy ja już napisałam,że Kaptur i Weronika :D
-Bea-

Awatar użytkownika
Olek
Site Admin
Posty: 898
Rejestracja: 04 paź 2006, 13:28
Lokalizacja: Ruda Slaska / Wuppertal
Kontaktowanie:

Post autor: Olek » 13 lut 2007, 01:21

Halo,

Po takich odpowiedziach mamy amerykanom , zaufac w
sprawie leczenia KBG ....???? :oops: :lol: :shock:

:idea: Dobze ze dzieli nas Atlantyk ! :wink:


Pozdrawiam
Olek

Awatar użytkownika
Bea
Site Admin
Posty: 591
Rejestracja: 04 paź 2006, 23:51
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Bea » 14 lut 2007, 16:17

Ku przypomnieniu kim jest Admin 8) :wink:
http://trole.joemonster.org/?troll=admin

Dodane po 58 minutach:

Autentyk z internetu:
Ksiądz zwraca się do młodych "Powtarzajcie za mną", a po cichu do pana młodego "Jak pan ma na imię?". Na to pan młody głośno do mikrofonu "Jak pan ma na imię?". Na to ksiądz po cichu "Nie, nie. Jak PAN ma na imię?". Na to pan młody głośno do mikrofonu "Pan ma na imię Jezus".
-Bea-

Awatar użytkownika
Olek
Site Admin
Posty: 898
Rejestracja: 04 paź 2006, 13:28
Lokalizacja: Ruda Slaska / Wuppertal
Kontaktowanie:

O szefie wiedzieć więcej ...

Post autor: Olek » 03 mar 2007, 01:27

O szefie wiedzieć więcej ... :idea:

Szef nie śpi - szef odpoczywa.
Szef nie je - szef regeneruje siły.
Szef nie pije - szef degustuje.
Szef nie flirtuje - szef szkoli personel.
Kto przychodzi do szefa ze swoimi przekonaniami - wychodzi z przekonaniami szefa.
Kto ma przekonania szefa - robi karierę.
Szanuj szefa swego - możesz mieć gorszego.
Szef nie wrzeszczy - szef dobitnie wyraża swoje poglądy.
Szef nie drapie się w głowę - szef rozważa decyzję.
Szef nie zapomina - szef nie zaśmieca pamięci zbędnymi informacjami.
Szef nie myli się - szef podejmuje ryzyko.
Szef nie krzywi się - szef uśmiecha się bez entuzjazmu.
Szef nie jest tchórzem - szef postępuje roztropnie.
Szef nie jest nieukiem - szef przedkłada twórczą praktykę nad bezpłodną teorię.
Szef nie bieże łapówek - szef przyjmuje dowody wdzieczności.
Szef nie lubi plotek - szef uważnie wysłuchuje opinii pracowników.
Szef nie ględzi - szef dzieli się swoimi refleksjami.
Szef nie kłamie - szef jest dyplomatą.
Szef nie powoduje wypadków drogowych - szef ma kierowcę.
Szef nie jest uparty - szef jest konsekwentny.
Szef nie znosi wazeliniarzy - szef premiuje pracownikow lojalnych.
Szef nie toleruje sitw - szef szanuje zgrane zespoły.
Szef nie zdradza swojej żony - szef wyjeżdza w delegacje.
Szef się nie spoźnia - szefa zatrzymują ważne sprawy.
Jeśli chcesz żyć i pracować w spokoju - nie wyprzedzaj szefa w rozwoju.
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Pozdrawiam
Olek :wink:

Awatar użytkownika
Bea
Site Admin
Posty: 591
Rejestracja: 04 paź 2006, 23:51
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Bea » 04 mar 2007, 17:11

Obrazek


Obrazek

No to się ubawiłam :lol2:


Obrazek

To oczywiście moja kota Kacper ;D
-Bea-

Awatar użytkownika
Bea
Site Admin
Posty: 591
Rejestracja: 04 paź 2006, 23:51
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Bea » 26 mar 2007, 12:05

No proszę i nie wiem, gdzie mam to wkleić. Czy w muzie, czy tutaj :lol:
http://youtube.com/watch?v=TZ860P4iTaM
Kocham koty :D
-Bea-

Awatar użytkownika
Bea
Site Admin
Posty: 591
Rejestracja: 04 paź 2006, 23:51
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Bea » 27 mar 2007, 17:23

Dieta cud :lol: Choć dietę dostałam od koleżanki, to moje koty podpisują się pod nią-działa. Skutki tej diety spadają oczywiście zawsze na mnie :D

Kocia dieta-cud
Jeśli zawsze miałeś problem z nadwagą, oto rozwiązanie dla Ciebie! Kocia Dieta -
Cud (TM) pomoże Ci uzyskać smukłą, sprężystą sylwetkę, jakiej zawsze
zazdrościłeś swojemu kotu. Jeśli spróbujesz naszej Diety, nie tylko poczujesz
się lepiej. Poczujesz się lepszy od wszystkich ludzi, których znasz.

Dzień pierwszy
Śniadanie
Otwórz puszkę drogiego, ekskluzywnego pokarmu dla kotów. Smak nieistotny, ważne
jest natomiast, aby pokarm ów kosztował więcej niż 5 zł za puszkę. Umieść dwie
łyżki pokarmu na talerzu. Zjedz jeden kawałek mięska. Rozejrzyj się dookoła z
dezaprobatą. Resztę zrzuć na podłogę. Zanim udasz się do innego pokoju, pogap
się przez chwilę na ścianę.

Obiad
Cztery źdźbła trawy i jeden ogon jaszczurki. Powyższe niezwłocznie zwymiotuj na
najczystszy dywan w mieszkaniu.

Podwieczorek
Złap ćmę i baw się nią, dopóki ledwo zipie. Zjedz jedno skrzydełko. Resztę
zostaw, niech zdycha.

Kolacja
Skradnij jeden zielony groszek z talerza partnera lub małżonka. Turlaj groszek
po podłodze, dopóki nie wpadnie on pod lodówkę. Skradnij kawałek kurczaka i
zjedz połowę — drugą zostaw na kanapie. Wyrzuć resztę pokarmu z puszki, którą
otworzyłeś rano.

Dzień drugi
Śniadanie
Capnij resztkę kurczaka z kanapy. Zrzuć ją na dywan i spróbuj nią wcelować pod
telewizor. Żuj róg gazety, którą próbuje czytać Twój partner.

Obiad
Zlokalizuj bochenek świeżego, gorącego francuskiego pieczywa, które zakupiłeś
jako „wkład“ w sobotnią prywatkę. Zliż dokładnie całe te pyszności z wierzchu.
Nadgryź chlebek, starając się wyznaczyć jego geometryczny środek.

Podwieczorek
Złap dużego chrząszcza i przynieś go do domu. Pobaw się nim w cymbergaja do
momentu, gdy zostanie mu około 5% sił witalnych. Potem pozwól mu uciec pod
łóżko.

Kolacja
Otwórz świeżą puszkę ciemnego kociego pokarmu (zalecane smaki: wołowina,
wątróbka). Połknij całość bez używania zębów. Wyjdź z kuchni i stań na rogu
dywanu w salonie. Szybko zwymiotuj na dywan. Potem wdepnij w hafcik i
przespaceruj się przez cały salon, zostawiając wyraźne odciski stóp.

Dzień trzeci
Śniadanie
Wypij kilka łyków mleka z owsianki partnera, gdy nikt nie patrzy. Część mleka
pracowicie rozprowadź na najbliższej politurowanej powierzchni.

Obiad
Złap niewielkiego ptaszka i przywlecz do domu. Pobaw się nim w swoim
wyściełanym kojcu. Doprowadź ptaka do stanu, w którym jest poważnie uszkodzony,
lecz jeszcze żywy, i zostaw — niech się inni pomartwią.

Kolacja
Wymiaucz i wybłagaj odrobinę lodów lub śmietanki we własnej miseczce. Poliż
toto trzy razy i wywróć zawartość miski na podłogę.

Dzień ostatni
Śniadanie
Zjedz 6 robaków (gatunek nieistotny), pozostawiając nogi, skrzydła i antenki na
posadzce łazienkowej. Wypij całą miseczkę wody. Zwymiotuj wodą i robakami na
poduszkę partnera.

Obiad
Z kubła na śmieci wyciągnij wczorajsze fragmenty kurczaka z całodobowej bibki.
Kilkukrotnie rozwlecz skórę po całej podłodze. Nadgryź trochę w kącie i
pozostaw.

Kolacja
Kolejna puszka wykwintnego pokarmu — dowolny rodzaj, byle w sosie. Zliż sos i
pozostaw mięsko, aż wyschnie i sczernieje.

Deser na dobranoc
Zrób sobie ucztę z mrówek faraona, które przyszły „zaopiekować się“ wyschniętą
zawartością Twojej miseczki
-Bea-

Awatar użytkownika
Bea
Site Admin
Posty: 591
Rejestracja: 04 paź 2006, 23:51
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Bea » 19 kwie 2007, 19:09

Pokłóciły się okrutnie członki ciała. No Bo kto niby ma być szefem?
- Toż jasnym jest, że ja - burknął mózg - to ja TU myślę i wszystko kontroluję.
- Bzdura! - zaprotestowaly ręce - my TU robimy najwięcej - zarabiamy na wasze utrzymanie.
- Ech - westchneły nogi - to nasza rola rządzić, to my decydujemy, jaki kierunek obrać i dążyć w słusznym kierunku.
- My - odparły oczy - myśmy szefami - my wszystko widzimy i nic nam nie umyka.
- Bzdura - odparł żołądek - to ja TU rzadzę, wytwarzam wam wszystkim energię, ciężko pracuję i trawię. Beze mnie zginiecie...
- JA BĘDĘ SZEFEM - nagle odezwał sie milczący dotąd tyłek - I JUŻ.
Śmiech ogólny, no, całe ciało się nie może pozbierać.
- DOBRA - odpowiedzial tyłek - jak tak, to STRAJK. I przestal robić cokolwiek.
Minęło kilka godzin. Mózg dostał gorączki. Ręce sie powykrzywiały. Nogi zgięły się w kolanach. Oczy wyszly na wierzch. Żolądek wzdęło i spuchł z wysiłku. Szybko zawarto porozumienie. Szefem zostal tyłek.
I tak to już jest drodzy moi - szefem moze zostać tylko ten, co gówno robi!

Obrazek

Amerykańskie sondy potwierdziły istnienie prymitywnej cywilizacji na Marsie, więc jankesi postanowili wysłać ekspedycję powitalną. Zabrali ze sobą cukierki, batony, gumy do żucia, czekoladę i broń z demobilu. Gdy rakieta wylądowała pośród tłumu nieufnie spoglądających zielonych tubylców, z megafonu popłynęły słowa prezydenta USA skierowane do bratniej ludności Czerwonej Planety obiecujące przyjaźń, współpracę, profity i sojusz wojskowy. Po przemówieniu załoga stanęła przed drzwiami gotowa otworzyć je i wpaść w ramiona Marsjan. Okazało się jednak, że delegacja zielonych zaspawała im właz. Kosmici rozeszli się, zostawiając rakietę na pastwę losu.
Na trzeci dzień przechodzący Marsjanin zastukał w rakietę:
- Jest tam kto?
- Taaaaak! - zakrzyknęli gromko astronauci.
- Czemu tam siedzicie?
- Przecież nas zaspawaliście, a my mamy dla was prezenty. Każdy z was coś dostanie, wypuść nas - błagał kapitan wyprawy.
- He, he, to spawanie to taki nasz zwyczaj. Ale jak byli tu Polacy, to poradzili sobie z włazem w pięć minut.
- Co? Polacy już tu byli?
- Byli i tak jak wy mieli dla nas prezenty.
- Co takiego oni mogli wam dać?
- Nie wiem dokładnie, co to było, bo akurat byłem w pracy, ale nazywało się to ,,wpierdol'' i wszyscy to dostali.

W Zakopanem miała się odbyć walka Gołoty z Tisonem. Wszystko już było przygotowane. Nadszedł dzień walki, ale Gołota się nie pojawił. Górale zdenerwowani po tych przygotowaniach, stwierdzili, że walka musi się odbyć, więc idą do bacy i pytają się:
-Baco, bydziecie walczyć?
-A no byde.
Pierwsza runda, baca dostał wpieprz, ledwo stoi na nogach i pytają się się go:
-Baco, wycymocie?
-Ady wycymom.
Druga runda, znowu wpieprz.
-Baco wycymocie?
-Wycymom.
Trzecia runda, baca się słania na nogach.
-Baco, wycymocie?
-Nie wycymom, jebne mu.

ps. sorry za brzydkie słowa :wink:

Dodane po 3 minutach:

i coś jeszcze :lol:
http://www.joemonster.org/mg/albums/zyc ... %F3wka.jpg
-Bea-

Awatar użytkownika
Bea
Site Admin
Posty: 591
Rejestracja: 04 paź 2006, 23:51
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Bea » 11 maja 2007, 23:16

Pewnemu rolnikowi z dnia na dzień przestał stawać. Chlopina z rozpaczy
zaczał pić, bić babę,generalnie popadł w stan depresji. Nic nie pomagało.
Jak mu wisiał tak wisiał. Jednak szczęście mu dopisało i któregoś dnia gdy
wracał od lekarza, w autobusie PKS-u podsłuchał rozmowę o pewnym znachorze, który czynił wręcz cuda, a mieszkal niedaleko. Na drugi dzień był już pod drzwiami cudotwórcy. Ten wysłuchal z uwagą opowieści o problemach naszego bohatera i powiedział:
- Mam na to sposób. Dam ci małego trolla, którego złapałem kiedyś w
Norwegii. Zabierz go do domu i daj mu jakąś ciężką pracę. Jak troll będzie
zajęty, to tobie będzie stał jak maczuga, ale gdy tylko uwinie się z
robotą to znowu ci zmięknie i będzie wisiał.
Chłopina trochę niezadowolony wracal do domu, bo tak szczerze mówiąc nie za bardzo wierzył w zapewnienia znachora. Ale gdy wrócil postanowił spróbować.
Kazał trollowi skopać ogródek. O dziwo, gdy ten wbił w ziemię pierwszą łopatę, stanął mu jak maczuga. Radosny chłop rzucił babę na łóżko zaczął zdzierać z niej ubranie i...
nagle wchodzi troll i mówi:
- Skończyłem.
Fiut wrócił do stanu pierwotnego.
-Ku**a - wrzasnął chłopina - To teraz buduj garaż... Fiut znowu zaczął sie
podnosić. Już się zabierał za babę.... a tu wchodzi troll.
- Skończyłem - mówi z uśmiechem, patrząc na resztki erekcji swojego
właściciela.
Wtedy wstała baba i powiedziala coś na ucho trollowi, ten pokiwał głową i
wyszedł. Erekcja wróciła, rzucili się na łózko i tak baraszkowali bez
jedzenia i bez spania całe trzy dni. W końcu chłop zapytał z ciekawości:
- Jaką ty żeś dała temu stworzeniu robotę, że już trzy dni nie wraca?
Kobieta pociagnęła go za rękę nad pobliskie jezioro.
Podchodzą... patrzą ....a tam troll siedzi nad brzegiem jeziora cały w
mydlinach, wyciąga z wody chłopa kalesony, ogląda pod słońce i ze złością mruczy do siebie:
- Ku**a, cały czas żółte na dupie

Ps. z innego forum :lol:
-Bea-

Awatar użytkownika
Olek
Site Admin
Posty: 898
Rejestracja: 04 paź 2006, 13:28
Lokalizacja: Ruda Slaska / Wuppertal
Kontaktowanie:

Post autor: Olek » 11 maja 2007, 23:35

Hallo Bea,

a gdzie dostanie sie takiego TROLLA .....?

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:


Pozdrawiam
Olek :wink:

Awatar użytkownika
Bea
Site Admin
Posty: 591
Rejestracja: 04 paź 2006, 23:51
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Bea » 12 maja 2007, 23:49

A po fiordach norweskich się włóczą takowe podobno :lol:
-Bea-

beata
Nowicjusz
Posty: 66
Rejestracja: 09 paź 2006, 14:08

Post autor: beata » 21 maja 2007, 13:57

Dzwoni jąkała na komisariat i mówi:
- panie władzo chciałem zgłosić, że zdechły koń leży na ulicy Wa..., Wa.....Wa...
- na Warszawskiej? - podpowiada policjant
- nie...na Wa....Wa....- ciągnie jąkała
Policjant sie rozłączył. Za kawałek dzwoni znowu;
-chciałem powie..dzieć że zdechły koń leży na ulicy Wa...
Wa....Wa
-Warszawskiej?!!-podpowiada policjant
-nie na Wa....Wa....
policjant się rozłączył. Za jakiś czas dzwoni znowu
-chciałem powiedzieć ,że zdechły koń leży na ulicy Wa.....
-Warszawskiej !!!! krzyczy policjant
-T A K !!!!!! bo go tam ku***a przeniosłem!!!
beata

Awatar użytkownika
Olek
Site Admin
Posty: 898
Rejestracja: 04 paź 2006, 13:28
Lokalizacja: Ruda Slaska / Wuppertal
Kontaktowanie:

Post autor: Olek » 22 maja 2007, 01:08

Hallo wszystkim,

ten jest dobry...! :D :D :D

Ale nikt nic nie pisze ...? wszyscy wyzdrowieli albo co...?
:shock: :shock: :D :wink:

Pozdrawiam i dalej bez Bolu
Olek :wink:

beata
Nowicjusz
Posty: 66
Rejestracja: 09 paź 2006, 14:08

Post autor: beata » 23 maja 2007, 14:07

Witam.
Jesteś zdrowy Olek? Bo ja od stycznia -nie wiem co jest
grane , ale jest super......nieprawdopodobne , ale jednak możliwe.
pozdrawiam [/quote][/code]
beata

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości